Autor

Mysz kuchenna…

DSC_0566

Pewnego ranka, gdy leżałam jeszcze w łóżeczku, usłyszałam szelest…
Skąd dobiegał ten dźwięk? Nie wytrzymałam. Wstałam, cichutko na paluszkach rozpoczęłam poszukiwania.
Najpierw od przedpokoju…nic…szelest chyba dochodzi z kuchni…
Cichutko i delikatnie stąpając nogami, podeszłam do drzwi… uchyliłam je…
Nic… moje oczy niczego tam nie ujrzały…Ale szelest i stukanie nadal tam było.Lekko zawiedziona podeszłam do okna. Poranek był przepiękny, wiosna powoli się zbliża. Słonko budziło wszystko do życia. Ptaki przelatywały mi przed oczyma to z lewa to z prawa. Żurawie, które już zasiedliły się w pobliskim Foluszu głośno nawoływały swoje partnerki.
Lecz to wszystko nie przeszkodziło mi w tym, by nadal dociekać skąd ten szelest….
Przykucnęłam przy szafie. Obok stołu ujrzałam maleńką dziurkę.
– Skąd się wzięła ? Jeszcze wczoraj jej tam nie było… skąd zatem?…
Delikatnie przyłożyłam oko…i cóż ja widzę! Mała szara myszka, przyodziana w sukienkę, fartuszek i czepek. Z zapałem krząta się po swojej małej izdebce. Wszystko było takie maleńkie. Miałam wrażenie , że Pani Mysz mieszka tu nie od dziś. Dlaczego więc wcześniej jej nie słyszałam ?….
Przez jakiś czas przyglądałam się jej z zaciekawieniem. Chyba spodziewa się gości.
Filiżanka jeszcze ciepłej herbatki , ser na talerzyku…
Nagle pomyślałam, przywitam się ! Zamienię z nią parę słówek . Ale jak, tak z pustymi rękami?!
Szybko podeszłam do szafy, chcąc wyjąć kromkę chleba… stuk, puk, trzaśnięcie!!!! Podbiegłam do dziurki, zerkam ! Nie ma! Nie ma jej !… Chyba w pośpiechu gdzieś wyszła?
Och jaka szkoda… Może jutro znów ją usłyszę, spotkam, porozmawiam…

DSC_0567 DSC_0568 DSC_0569 DSC_0570 DSC_0571 DSC_0573 DSC_0575 DSC_0577 DSC_0579 DSC_0582 DSC_0583 DSC_0584 DSC_0586 DSC_0588 DSC_0592 DSC_0596 DSC_0597 DSC_0598

12 odpowiedzi do Mysz kuchenna…

  1. jestem tutaj pierwszy raz! z zapartym tchem ogladam te wszystkie dziela i jestem naprawde oczarowana! wspanialy swiat!-dziekuje za taka podroz;)

  2. Ewa says:

    Chociaż myszek nie lubię- z tą nawet mogłabym się zaprzyjaźnić :* Buziaki Bernadetko.
    P.S. O całym tle do zdjęć Twoich dzieł pisać nie będę, żeby się nie powtarzać, ale co dzieło- zawsze oryginalne tło. Jesteś niesamowita. Buziaki

    • Bernadeta says:

      Witaj Ewuś….
      Dziękuję!!!!… Tyle tego w mej głowie…. znasz moją głowę…. nie ma tylko kiedy tego uwolnić…
      Fajnie że wpadłaś 🙂 buziaki _ _ _
      Ps. ta mysia bardzo przyjazna jest, daję słowo…. 🙂

  3. Koraliki Sol says:

    Boska mysia norka! Ciepła i przytulna, sama bym chciała taki kącik 🙂 Wspaniała aranżacja (nie napiszę genialna, bo jeszcze by mnie oskarżono o plagiat 😉 ) A żeby Pani Mysz się na mnie nie obraziła za te ochy i achy nad jej norką to dodam, że cudniejszej gosposi nigdy nie widziałam!

    • Bernadeta says:

      Witam „koraliki” w mych progach 🙂
      Pani Agnieszko dziękuję za cudowne słowa…. Ja i Myszka jesteśmy szczęśliwe….
      Troszkę stworzyłam izdebkę, w której i ja sama chętnie bym zamieszkała….
      Serce me uradowane, że się podoba:) _
      Dziękuję i pozdrawiam gorąco….
      GENIALNYCH!!!! mam ja Gości !!!!!!!!!!!!! a co!!!!!!!!!!!

  4. Kamilla says:

    Genialne!!!!! :*

  5. Andzia says:

    Genialne siostrzyczko!!! Talent i wyobraźnia … nie ma końca.
    :*

Odpowiedz na „KamillaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *