Autor

Biedroneczki są w kropeczki….

Autor

Złote okulary…

Autor

Sukienka dla ….


Sukienka dla …
Jakiś czas temu zawitała do mnie przecudnej urody …
Lala z porcelany
Zapragnęła mieć w posiadaniu nową sukienkę.
Nowa ubrana, stara spakowana, może jeszcze kiedyś się nada….
A ja…. a ja smutna…. bo jak się z nią rozstanę, to nie wiem…
Pozostaje mi tylko marzyć, że kiedyś do grona mojej porcelanowej kolekcji zawita takie cudo z takimi włosami i taką buzią  
 

Autor

Pełnia szczęścia… len, jezioro i niteczki…

Jak odpoczywać, to tylko nad wiejskim jeziorkiem …
Moje uuuuukochane miejsce.
A pełnią szczęścia jest kiedy zabieram tam ze sobą troszkę swojej pracy,
która mym szczęściem i spełnieniem jest.

Autor

Na kawkę do Tildszycie zapraszam gorąco…

Autor

Pan Strach….

Nie taki strach straszny jak go malują…
A raczej szyją…
Mój osobisty strażnik balkoniska 🙂
Czeka mnie tam jeszcze troszkę pracy…
mam nadzieję, że zdążę zanim zima wróci hihihi….
Pozdrawiam cieplutko wszystkich moich Stałych Bywalców:)
a Nowych  Gości zachęcam do pozostania ze mną na dłużej…
Bernadeta 🙂

Autor

Gdybym miał.a…. gitarę….

Autor

Koło płota…

… Koło płota koza stała
Wypasiona cała biała
Szary osioł w futrze szarym
I humorze doskonałym
Wół i baran – dwa paniska
Dobrze im też patrzy z pyska
I owieczka w owczej skórze
Ślipia słodkie do nas mruże
Całe stadko kukiełkowe
Już niebawem rusza w drogę
By na „jasełkowej” scenie
Spełniło się ich marzenie…

Autor

Pod chmurką…

Autor

Przyjaciel w potrzebie…

„By dzieciństwo trwało wiecznie”
Pewien bardzo młody człowiek pokochał swoją szmacianą przytulankę.
„Surykatka” dbała o swojego chłopca…  przytulała się gdy tego potrzebował, była zawsze kiedy dopadały go smutki.
Była zawsze kiedy radość rozpierała jego małe serduszko.
Była z nim kiedy stawiał swoje pierwsze krokii,
pierwsze dnie w przedszkolu…
Była z nim zawsze …
Lecz szmaciany przyjaciel poczuł się troszkę zmęczony…
I to teraz on potrzebował, aby być przy nim  i dbać o niego z ogromną miłością.
Młody człowiek zaczął się bać,  że jego dziecięcy kompan jest coraz słabszy i  może stać się nie widzialny.
Postanowił stworzyć pomocnika.
Ten nowy „szmaciany ” nigdy nie zastąpi „Surykatki” .
Ale będzie mógł go wyręczać w niektórych sprawach.
I może pozwoli zatrzymać choć na chwilkę ten wspaniały czas…czas dzieciństwa.

Jestem szczęściarą, że to właśnie mi dano takie zadanie.
Mam nadzieję, że mu sprostałam 🙂