Autor

Miś w fartuchu…

Dziś trochę nietypowo jak dla mnie…
Ponieważ to nie ja stałam po drugiej stronie aparatu.
Tym razem, choć nie za bardzo to lubię, byłam troszkę modelem i troszkę tłem.
Oczywiście w roli głównej MIŚ.

Za zdjęcia dziękuję mojej starszej córce Gabrieli,
która przeżywa swoją pierwszą miłość,
jaką jest
   FOTOGRAFIA …

2 odpowiedzi do Miś w fartuchu…

  1. Marzena says:

    Jestem zachwycona zdjęciami córki Gabrysi. Widać , że ma duszę artysty. Odziedziczyła talent po rodzicach. Z ogromną przyjemnością śledzę pani bloga. Pozdrawiam serdecznie 😊

    • Bernadeta S. says:

      Witam serdecznie.
      W imieniu swoim, a zwłaszcza Gabrysi bardzo dziękuję.
      Dusze artystyczne goszczą u nas na pewno… Każdy na swój sposób odkrywa swoje pasje.
      Mam nadzieję, że Gabi będzie się rozwijać w swojej i jeszcze nie raz skorzystam z jej umiejętności.
      Pozdrawiam i zapraszam na częste „spacery” po moim świecie „:)
      Bernadeta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *